Archiwum Statków Śródlądowych i Przybrzeżnych

Autor: Waldemar Danielewicz




442. REKIN

POPRZEDNIE NAZWY: ex KRÓLEWIEC, ex KÖNIGSBERG, ex LULUABOURG.

TYP STATKU: pogłębiarka parowa samobieżna tylnokołowa.

ROK I MIEJSCE BUDOWY: 1939, stocznia nieznana [Holandia]; przebudowa 1942-1949, Weichselwerft Helmut Wulff – Schiffbau, Maschinenbau, Rohrleitunsbau, Schulitz bei Bromberg [1942-1945], Stocznia Rzeczna w Płocku [1946-1949].

STOCZNIOWY NUMER BUDOWY: nieznany.

     WYMIARY:

1940:
długość całkowita 38,90 m, szerokość 8,95 m, zanurzenie 1,10 m.

1953:
długość całkowita 47,85 m, długość między pionami 46,20 m, szerokość na wręgach 8,00 m, szerokość całkowita 8,95 m, wysokość boczna 1,55 m, wysokość statku 4,57 m, zanurzenie 0,90 m., nośność 368 t.

     SILNIK GŁÓWNY:

do napędu własnego: 1 maszyna parowa podwójnego rozprężania, 2-cylindrowa, moc 200 KM, producent nieznany.

     SILNIK POMOCNICZY:

do napędu urządzeń ssących: 1 maszyna parowa potrójnego rozprężania, 3-cylindrowa, moc 260 KM, producent nieznany.

     KOTŁY PAROWE:

2 kotły, ciśnienie robocze 16 at, producent nieznany.

     INNE DANE:

materiał: dno: stal, burty: stal, pokład: stal, kadłub nitowany o poprzecznym układzie wiązań, pędniki: 2 tylne koła łopatkowe, załoga 14 osób.

     ARMATOR:

Rejon Dróg Wodnych, Puławy.

     PORT MACIERZYSTY:

Puławy.

     NUMERY REJESTRACYJNE:

188 [RDW Warszawa], 452 [RDW Płock].

     NUMER PRS:

nieznany.


HISTORIA:

     W 1939 roku rząd belgijski zlecił stoczniom holenderskim budowę serii holowników o napędzie tylnokołowym i śrubowym. Przeznaczone one były na rzekę Kongo płynącą między innymi w belgijskiej koloni w Afryce, a mianowicie Kongu Belgijskim. Były to statki o niskiej burcie, gdzie kotłownia i maszynownia znajdowały się na pokładzie. Kocioł opalany był drewnem, które załogi miały uzupełniać na bieżąco wycinając nadbrzeżne lasy. Kiedy w maju 1940 roku Niemcy zaatakowały Holandię i Belgię, prawie ukończone statki wpadły w ich ręce. Kadłuby tych jednostek sprowadzono w 1941 roku do Stettin [Szczecin], gdzie w tamtejszej stoczni Stettiner Oderwerke A.G., wstawiono im maszyny parowe oraz kotły przystosowane do opalania węglem. Znanych jest 7 nazw, które nosiły: „ABLASSERDAM”, „DELFIZIJL”, „LULUABOURG”, „SATURNUS”, „ST. WILLIBROD”, „VENUS” i „BUMBA”. W służbie niemieckiej otrzymały one następujące nazwy: „ABLASSERDAM” nazwany „WISMAR”, „DELFIZIJL” – „MEMEL”, „SATURNUS” – „KIEL”, „ST. WILLIBROD” – „BREMEN”, „VENUS” – „DORTMUND”, „LULUABOURG” – „KÖNIGSBERG”. W 1942 roku pięć statków trafiło do Reichskommisariat Ostland-See und Schiffahrtdirektion, a ten z kolei przekazał je do eksploatacji Binneschiffahrt Lettland GmbH w Rydze.

     Natomiast „KÖNIGSBERG” trafił na Wisłę, gdzie się nie nadawał. W 1942 roku skierowano go do stoczni Weichselwerft Helmut Wulff – Schiffbau, Maschinenbau, Rohrleitunsbau, Schulitz bei Bromberg [dz. Solec Kujawski], gdzie postanowiono przebudować go na pogłębiarkę do przeprowadzania zestawów holowniczych przez przemiały. Pracami przebudowy kierował inż. Ludwig Kort z Hannoweru, konstruktor dyszy Korta czyli dyszy mającej kształt pierścienia, w której pracujuje śruba napędowa. Rozwiązanie takie jest stosowane w celu polepszenia warunków pracy śruby napędowej i zwiększenia jej sprawności przy małych prędkościach jednostki. W tym celu kadłub holownika podłużono, a w części dziobowej na linii jego zanurzenia zamontowano specjalne tunele, w których zamontowano śruby. Dodatkowa maszyna parowa służąca do zasilania urządzeń ssących umieszczona była w części dziobowej. Pogłębiarka mogła zasysać rumowisko miękkie. Nadawała się wyłącznie do likwidacji miękkich przemiałów piaskowych, z wyłączeniem grzęp i raf kamiennych. Zasysała wodę z piaskiem do głębokości 2 m i urobek odkładała dwiema prowadnicami poza burty na boki, kopiąc dwudziestometrową rynnę. Ponieważ było to rozwiązanie prototypowe, sprawy jej budowy posuwały się powoli. Pod koniec stycznia 1945 roku miasto i stocznię zajęły wojska radzieckie. Po przekazaniu jej władzom polskim w marcu 1945 roku otrzymała ona nazwę Państwowa Stocznia w Solcu Kujawskim.

     Między innymi Polacy przejęli szereg jednostek pływających, a wśród nich ukończoną w 70% pogłębiarkę „KÖNIGSBERG”, którą przemianowano nieoficjalnie na „KRÓLEWIEC”. W 1946 roku „KRÓLEWIEC” już o własnych siłach odpłynął do Państwowej Stoczni w Płocku, gdzie kontynuowano prace nad jej dokończeniem pod kierownictwem inż. Czesława Śladkowskiego. Ostatecznie jednostkę ukończono w 1949 roku nadając jej nazwę „REKIN”. Po serii prób przekazano ją do Państwowego Zarządu Wodnego w Warszawie. W 1952 roku po reorganizacji administracji wodnej w Rejonie Dróg Wodnych w Warszawie. W 1955 roku „REKIN” doznał poważnej awarii maszyn i został wyłączony z ruchu. Po decyzji komisji skierowano go do Płockiej Stoczni Rzecznej w Płocku, gdzie został poddany remontowi, który ukończono w 1957 roku. Przydzielony do R.D.W. Płock trafił tam w 1958 roku i klasyfikowany był jako pług parowy do pogłębiania nurtu. Jednakże już 12 grudnia 1958 roku przekazany zostaje do R.D.W. Puławy, tam pływa do 1964 roku. Wycofany na skutek awarii maszyny parowej 27 maja. Niestety nieznana jest data złomowania.

© Opracował Waldemar Danielewicz – 11.12.2025



REKIN; foto: archiwum Waldemara Danielewicza