|
POPRZEDNIE NAZWY: ex STRAŻAK-III. TYP STATKU: pożarniczy typu Ibis. ROK I MIEJSCE BUDOWY: 1965, VEB Schiffswerft, Berlin-Köpenick [NRD]. STOCZNIOWY NUMER BUDOWY: 469. WYMIARY: długość całkowita 32,15 m, długość kadłuba 30,19 m, szerokość całkowita 5,78 m, wysokość burt 2,62 m, zanurzenie 1,70 m, pojemność brutto 112 BRT, pojemność netto 30 NRT. SILNIKI GŁÓWNE: 2 silniki wysokoprężne typu 6NVD26A, 6-cylindrowe, moc łączna 540 KM/397 kW, średnica cylindra 260 mm, skok tłoka 400 mm, liczba obrotów 750/min., numery fabryczne 57215 i 57216, producent: VEB Schwermaschinenbau „Karl Liebknecht”, Magdeburg [NRD]. INNE DANE: kadłub stalowy spawany o poprzecznym układzie wiązań, pokład stalowy, pędniki: 2 śruby, prędkość 12 węzłów, załoga 6 osób + 6 strażaków; ARMATOR: Zarząd Portu Gdańsk w Gdańsku. PORT MACIERZYSTY: Gdańsk. NUMER IMO: 7021857. SYGNAŁ WYWOŁAWCZY: SPG2271. NUMER PRS: 68004 → 680004.
Statek pożarniczy typu „Ibis” budowany w ówczesnej Niemieckiej Republice Demokratycznej dla potrzeb własnych oraz na eksport do Zjednoczonej Republiki Arabskiej. Natomiast zamówione przez Polskę statki tego typu zostały przeprojektowane przez mgr inż. Z. Grzywaczewskiego z Instytutu Morskiego w Gdańsku. Wodowany w marcu 1965 r. i przeholowany do Stralsundu, gdzie został wykończony. Przeznaczony do zwalczania pożarów oraz ratownictwa na wodach portowych, redach i wodach przybrzeżnych. Nazwany „STRAŻAK-III”, służbę rozpoczął w Zarządzie Portu Gdańsk w Gdańsku pod koniec 1965 r. W 1976 r. otrzymał nazwę „STRAŻAK-3”. 14.04.1986 od godz. 16:00 brał udział wraz ze „STRAŻAKIEM-5” w gaszeniu pożaru, jaki wybuchł podczas prób morskich jednostki ratowniczej „MORKA” w pomieszczeniu siłowni. Załoga nie mogła ugasić pożaru własnymi siłami. Ogień ugaszono o godz.16:50. W dniu 13 stycznia 1992 r. około godz. 11:40 przy ujściu Wisły Śmiałej w Górkach Zachodnich „STRAŻAK-3” wszedł na kamienie ukrytego pod wysokim stanem wody falochronu, który był częściowo niewidoczny. Statek udawał się na przegląd do Stoczni „Wisła” w Gdańsku. Ze względu na silną falę przyboju i coraz gorsze warunki pogodowe załogę zdjęto śmigłowcem. „Pożarnik” miał przebite poszycie oraz zalane pomieszczenia załogowe. Następnego dnia podjęto próby uwolnienia statku z pułapki z brzegu, co jednak okazało się niewykonalne. Dopiero 16 stycznia o godz. 14:53 holowniki „AJAX” i „AGIS” sprowadziły „STRAŻAKA-3” z kamieni, ale wtedy statek zatonął na 5-metrowej głębokości. Po wydobyciu go przez dźwig pływający „MAJA”, zważywszy na spore zniszczenia, postanowiono go nie remontować. Winą za zaistniały wypadek Izba Morska w Gdyni obarczyła 29-letniego kapitana Wojciecha Kniecickiego, zarzucając mu niedostatek staranności w czasie prowadzenia nawigacji, nieznajomość miejscowych warunków nawigacyjnych oraz wejście na akwen podczas niekorzystnej sytuacji pogodowej. W związku z czym pozbawiono go na rok prawa wykonywania funkcji kierownika statku. Jednostkę ostatecznie złomowano. © Opracował Waldemar Danielewicz – 06.09.2025/24.03.2026 |
![]() |
| STRAŻAK-3 i STRAŻAK-II, 09.09.1980; foto: Marek Twardowski |
![]() |
| STRAŻAK-3; foto: Waldemar Danielewicz |
![]() |
| STRAŻAK-3; foto: Marek Twardowski |
![]() |
| STRAŻAK-3; rys.: Pod Polską Banderą, „Morze” nr 9/1971 |